W istocie określenie A. Grodzkiej Pan Rydzyk -jest nie tyle obraźliwe co niezamierzenie aroganckie. Należało w tym przypadku używać tytulatury albo jej nie używać czyli określać z nazwiska Rydzyk. Mówimy Obama. Putin czy Tusk i podobnie możemy powiedzieć Rydzyk zwłaszcza że osoby o której była mowa nie było w gronie rozmawiających. Gdyby była to A. Grodzka zobowiązana byłaby mówić o.Rydzyk podobnie jak zwraca się do posła czy posłanki. W tym wymiarze „ojciec” nie jest nominacją duchowieństwa ale określeniem tytularnym. Podobnie gdy miałby do czynienia z kardynałem to zobowiązany jest mówić ksiądz kardynał a zwracać się Jego eminencja bowiem tytulatura nie jest szacunkiem osoby ale instytucji to samo co oficer marynarki wojennej oddaje honory oficerowi wojsk lądowych czy odwrotnie. Osobny problem stanowi jak się wracać do transseksualisty. Pani czy Pan Poseł Anna Grodzka. Transseksualista zmienia płeć w orzeczeniu prawa a więc należy zwracać się albo Pani Poseł albo formalnie Poseł Anna Grodzka . n p Czy Poseł Anna Grodzka chciałaby zadać mi pytanie? Grzeczność nie jest sztuką łatwą ani małą A.M
New