Niepokojące zjawisko opanowało Polskę. Nie kwestionujemy przestępczej treści rozmów a raczej biadolimy nad nieudacznictwem rozmówców, którzy dali się nagrać (przyłapać).

Nie oburza komentatorów fakt absolutnego zepsucia władzy „jak ryba od głowy” ale zastanawia kto jeszcze i czy mu to ujdzie na sucho. Oczywiście, jest to ważne. Ale jeśli nawet prokuratura (w co nie wierzę) otworzy śledztwo i złoży do sądu akt oskarżenia, przestęcy zza immunitetu użyją wpływów aby taką nadgorliwą prokuraturę spacywfikować. I tu dochodzimy do sedna sprawy i sedna władzy. Bo co to znaczy użyja wpływów?

Ano, to znaczy ni mniej nie więcej, że o tym, czy są przestępcami czy nie, nie zadecyduje ani prokurator ani tzw. niezawisły sąd – tylko osoba usytuowana wysoko we władzy, wyżej niż domniemani przestępcy.

Nie muszę komentatorom przypominać jaka nazwa określa taki schemat. Popularna szczególnie we Włoszech i krajach byłego ZSRR.

Założymy się?

A czy inne Agencje oprócz ARR nie podlegają politycznie PSLowi?

Na mojej stronie opisuję 17 letnią otwartą już wojnę z Agencją Nieruchomości Rolnych. Też coś jest na rzeczy, gdy nawet Sąd Najwyższy douszcza się w jej obronie przegięć zapisów kodeksowych.
New