Dzieło ignorantów w pełnej rozciągłości.

Nawet Feynman, słynący z fantazjowania, podobnie jak np. Penrose,

śmiał się otwarcie z tych pomysłów, no bo to już przesada –

takie pieprzenie oparte na setce przypadkowych stałych,

a nie teoria ewolucji kosmosu.

New