Co ja czytam:

> Najuboższe są dzieci rodziców gorzej wykształconych i samotnych. <

Ej, żesz wy, naiwne półgłupy z zanikiem podwzgórza (vide hasło „mózg”), którym się wydaje, że są wykształconymi załogantami socjety…

Jesteście w śmiertelnej większości OSZUKANI przez nikczemny system, produkujący pierwotniaki i pasożyty – g.ówno macie nie wykształcenie (vide hasło „uniwersytety niczego”) i w g.ównie żyjecie. Głupi, mnemotechniczni, bez horyzontów i klasy. Daliście się nabrać na „wykształcenie”, a niby co takiego umiecie, „zarządzanie i marketing”? A czym tak chcecie zarządzać, skoro niczego nie ma od dawna, a poza tym do zarządzania trzeba wyobraźni i samowiedzy, a nie kwitów.

ŻAŁOSNE!!!

To wy, „wykształceni z miast”, wy, zatwardziała tłuszcza bezrefleksyjnych „pełodawców” jesteście armią pozbawionych wiedzy i samotnie polujących na żony/mężów przerażonych frajerów, nierozumiejących co sie stało i za czyją przyczyną.

Mówiąc >gorzej wykształconych i samotnych< wynosicie się wyżej, niż macie to, gdzie pan może mnie w d.upę pocałować.

Czas pozamiatać w Polskim Domu, póki jeszcze macie zdrowie, bo wasze dzieci będą juz tylko lokajami.
New