I znowu czytelnicy (o ile ktoś to w ogóle czytał), wymiękli niczym wspomniany „ptak”…

Zero komentarzy w tak przecież ważnej sprawie. Gdyby było o Żydach, Madzi albo o Smoleńsku!

Oj, wtedy mielibyśmy ognistą dyskusję…

A tak? O czym tu gadać? Z jednej strony od lat straszą spadkiem demograficznym i „promują” postawę prorodzinną, z drugiej nikt się nie przejmuje, że niedługo by zajść w ciążę, Polka będzie musiała wyjechać do Finlandii. I to nie w celach zarobkowo-turystycznych… 😉

Szkoda, że nikt nie ma tu nic do powiedzenia. Na szczęście mi to w sumie lata, bo nie brałem sterydów, nie palę i nie lubię soi… 😉

Z drugiej strony Peter North też ze mnie żaden, więc może powinienem zacząć się obawiać? 😀

New