pomruk:

> Hm… może to rutynowe działania związane z ogłoszonym wczoraj stanem

> podwyższonej gotowości?

W to nie wątpię.

pomruk:

> To zresztą chyba nie „ministry” inicjatywa

Człowiek odpowiada za dokument, pod którymi składa swój podpis.

Czy nie uważasz, że podstawowym obowiązkiem zwierzchnika jest chronić podwładnych przed atakiem głupot spływających z wyższego szczebla? Taka inicjatywa zespołu kryzysowego powinna zostać odbita albo przynajmniej ugrzęźnięta wysoko nad naszymi głowami. Tymczasem pani ministra przekazała ją do szeregowych pracowników, i dopiero najniższy szczebel zmuszony jest do jej olania.

To akurat jest temat raczej pocieszny niż groźny. Ale kiedyś po wakacjach chciałbym na poważnie zająć się bardziej groźnymi aspektami działalności rządzącej naszym krajem biurokratury. Tylko jeszcze nie jestem pewien, czy to będzie tematyka bardziej socjologiczna, czy politologiczna, czy psychiatryczna — czy może interdyscyplinarna.

– Stefan

New