Nie zgadzam się z tym postem- gdyby tak łatwo było uzyskać niskie koszty eksportu (i miało to jakikolwiek sens) poprzez sprowadzanie półproduktu z biedniejszego kraju to wszystkie Mercedesy, Audi, BMW i miliony innych niemieckich produktów eksportowych byłyby najpierw sprowadzane w częsciach z Chin i Bangladeszu- a w gospodarce nie chodzi przecież o to żeby wyeksportować z kraju miejsca pracy nimieckich robotników. Geniusz strefy walutowej euro polega na tym że Niemcy od lat utrzymują (jej kosztem) niskie koszta PRODUKCJI wewnątrz kraju (relatywna roboczogodzina stoi w Niemczech bez zmian od 2 lat) co pozwala zatrzymać wysokie zatrudnienie i wysoki eksport. Kluczem do tego jest po pierwsze wysoka produktywność i po drugie tania waluta, która to normalnie bardzo szybko by drożała a jest tania tylko dzięki biedakom jak Grecja, Portugalia, Włochy, Irlandia, Hiszpania, itp.

Tak jak powiedziałem w/w kraja ponoszą koszt niemieckiego wzrostu i bogacenia się. Są niczym innym jak tylko satelitami pracującymi na niemiecki dobrobyt- a w rezultacie również utrzymywanym z niemieckiej jałmużny. Dlaczego Anglia nie jest w strefie Euro? Właśnie dlatego że nie jest w stanie konkurować z Niemiecką produkcją i (w rezultacie) tylko finansowałaby niemiecki wzrost.

Mało tego, żeby teraz wybrnąć z obłednego koła finansowania niemieckiego wzrostu i przywrócić równowage w EU należałoby podwyższyć stawki pracowników w Niemczech i obniżyć w Grecji, Hiszpanii, Irlandii, Włoszech, itp. Na co oczywiście te kraje się nie zgodzą i dlatego bedą w dalszym ciągu istniały tylko w jednym celu – napędzania tylko niemieckiego wzrostu.

Polska stoi przed ogromną szansą bo dzieki ogromnym długom może dewaluować swoja walutę i zwiększać pozaunijny eksport, zwiększając zatrudnienie ludności wewnątrz kraju.

Ktokolwiek uchronił Polske od wprowadzenia Euro jest geniuszem i wystarczy tak trzymać oraz zwiększać produktywność.
New