Pobierałem edukację podstawową w mrocznej nocy stalinizmu i prześladowań Krk,gdy w klasach wisiały portrety Stalina,Bieruta i Rokossowskiego a nad drzwiami klasy( od wewnątrz)wisiał krzyż.A lekcje religii odbywały się w szkole które prowadził ksiądz i organista(był nawet kierownikiem podstawówki).Było nas w klasie 3 młodych anarchistów dręczonych przez ciało pedagogiczne za olewanie lekcji religii.Ci „pedagodzy” nie bali się nas szykanować zaniżaniem stopni.A że mieliśmy przebojowych rodziców którzy wiedzieli o naszych zdolnościach,zresztą inni uczniowie też, były poprawki komisyjne i blamaż tych kilku nauczycieli(3),bez konsekwencji dla nich.



Ach gdyby tak od razu każdy zrozumieć mógł,że lepsza droga bez drogowskazów niż drogowskazy bez dróg(SJ Lec)
New