> Gibała to nie wiem, ale dwaj pozostali to faktycznie pierwsza klasa.

Hmm…? Hartman z Widackim „pierwszą klasą”…? Jak dla kogo… Obaj to bardzo specyficzni/niszowi „politycy”. Ten pierwszy, pomimo wykształcenia i retorycznej błyskotliwości, jest wielce specyficzny, vide jego pochodzenie i liberalno-lewicowe poglądy. Poza tym, jednak nie dostał się do parlamentu z listy SLD. Wówczas zresztą, podczas kampanii wyborczej, był nawet krytyczny względem Palikota i jego ruchu… Natomiast ten drugi ma nieciekawe koneksje, przeszłość i ciągnące się za nim sprawy aferalne…
New