piotr7777 napisał:

> …przepędzając gołębie i strącając ich jaja ze swojego balkonu.

> I nie miałbym nic przeciwko wytruciu tej akurat ptasiej populacji. Ponieważ są

> gatunki przyjazne ludziom, gatunki obojętne i gatunki dla ludzi szkodliwe. Te p

> ierwsze należy wspierać, te drugie zostawić w spokoju a te ostatnie tępić.

Piotrek, nie rób dramatu z gołębi, skoro nosisz w kiszkach… sam wiesz co. Jakbyś się nieco zainteresował tym prozaicznym „czymś”, to byś wiedział, że dorosły człowiek w jelicie grubym nosi złogi o wadze od kilku do kilkudziesięciu kg. Zalega toto i fermentuje przez lata, bezustannie gromadzone na ściankach jelit, wchłaniane częściowo z powrotem do organizmu. Wybacz, ale gołębie guano przy twoim, to kaszka z mlekiem.

> Przypominam, że Adolf Hitler też był wegetarianinem.

A co ma piernik do wiatraka? Czyżby zaistnienie III Rzeszy było wynikiem wegetarianizmu? ROTFL!

New