Koncerny mają skłonnosc do ukrywania rzeczy niezgodnych z ich interesami. To oczywiste. I co w związku z tym? Cały czas mówimy, czy substancje dodawane do żywnosci typu „proponian” są szkodliwe czy nie. I nie posługujemy się pod tym wzgledem opiniami koncernów! Więc czemu uparcie wracasz do nich? Mam wrażenie, że ma to na celu nadanie dyskusji tonów emocjonalnych – no bo przecież „koncerny są złe”, mniejsza z tym oczym mówimy. OK, i co w związku z naszą dyskusja na temat dodatków do żywnosci? Powiedz wprost – jakie badania (naukowe!) wskazują, że zawartość dodatków „chemicznych” w fast foodach jest niebezpieczna dla zdrowia i w jakim stopniu to niebezpieczenstwo jest realne?

Sami wywołaliście kwestie nikotyny. Od razu wskazałem, że to analogia fałszywa, gdyż badania naukowe OD POCZĄTKU ICH PODJĘCIA wskazywały na szkodliwosć palenia. Wy starannie unikacie tego tematu. Tak, badania naukowe wskazywały na szkodliwosć i na tym polega róznica miedzy tytoniem a Big Macem! Mówiac ściślej: badania naukowe pokazują negatywne skutki żywienia „śmieciowego”. Ale… z innych przyczyn, niż twierdzice – i tego tematu – przyczyn szkodliwości – również starannie unikacie!!! Jaki cel mają dywagacje nad „logiką realnego świata”, jeśli odwodzą od dyskutowanego tematu?

New