petrucchio napisał:

> bimota napisał:

>

> > Tworzenie obrazu, a przyzwyczajenie to co innego. Mogę tworzyć przyzwyczajenia,

> > na podstawie „odwróconego” obrazu. Pytam cały czas: po co miałby go obracać ??

> > Skad wiesz, ze ten twoj obraz nie jest „odwrócony” ?

>

> Jest jeszcze inaczej. „Obraz” w mózgu nie musi mieć żadnej orientacji fizycznej

> , ani prostej, ani odwróconej, ani ukośnej, bo jest tylko abstrakcyjną reprezentacją

> (i interpretacją) informacji dostarczanej przez siatkówkę. Jego fragmenty

> — nie w sensie fizycznym, ale informacyjnym — mogą być zlokalizowane gdzieko

> lwiek, bez zachowania uporządkowania przestrzennego, podobnie jak bitowa reprez

> entacja obrazu z monitora na dysku komputera.

>

No nareszcie sensowny komentarz.

Sposób rozpoznawania obrazów przez mózg jest jednym z najlepiej rozpoznanych procesów mózgowych. Opisywano go popularnie już z 15 lat temu. Polecam książeczkę noblisty Cricka p.t. „Zdumiewająca Hipoteza” (wyd 1990, wydanie polskie 1998). Ta zdumiewająca hipoteza dotyczy właśnie sposobu widzenia.

W skrócie: obraz w mózgu w ogóle nie jest budowany. Obraz z wiązek aksonów wychodzących z siatkówki kierowany jest do kolejnych kilkunastu pól wzrokowych w korze wzrokowej, z których tylko pierwsze mają konfigurację zbliżoną do map w pewnej mierze odwzorowujących scenerię obserwowaną. Niestety, nie tworzą one obrazów ponieważ składają się a neuronów wyspecjalizowanych w rozpoznawaniu elementów obrazu takich jak linie poziome, pionowe, paski, kółka, ruch – przemieszczenie, kolory, kontury, itp. Informacje o takich składowych przekazywane są do wyższych pól, gdzie mózg uczy się rozpoznawać obrazy „zliczając” te składowe. Czyli określony zestaw elementów reprezentuje „konia” a inny obraz „babci”. W rzeczywistości rozpoznawane są składowe transformaty Gabora, co przystępnie opisał Crick na zaledwie 200 stronach.

Jak z takich składowych przypominamy sobie babcię z naszej pamięci. Ano przesyłając sygnały zstępujące w dół kolejnych pól wzrokowych utrwalonymi w procesie uczenia ścieżkami przetwarzania odtwarzamy konfiguracje pobudzeń neuronowych typowe dla obrazu babci i babcia staje nam przed oczyma jak żywa.:)

W podobny sposób mózg rozpoznaje inne swoje stany świadomości, czyli myśli.

Kto nie zrozumie, jak mózg ROZPOZNAJE OBRAZY, ten nie ma szans na zrozumienie jak mózg myśli i uzyskuje świadomość.

Kiedyś było to ZDUMIEWAJĄCE, dziś jest to elementarz kognitywistyki.

New