pomruk jest chemikiem, więc nie żądajmy od niego, aby badał w jakim towarzystwie obraca się jego głupsza i brzydsza siostra – biochemia.

W zasadzie jedyną reakcją w jakiej metabolizowane są kwasy tłuszczowe (nie licząc lipooksygenazy, cyklooksygenazy – te reagują tylko i wyłącznie z wielonienasyconymi, a sama reakcja służy wyłącznie produkcji hormonów tkankowych: prostanoidów) jest reakcja z koenzymem A. Realizowana jest ona przez enzym syntazę acylokoenzymu A. Do grupy karboksylowej kwasu tłuszczowego dołączany jest koenzym A. Jeśli łańcuch zwiera parzystą ilość węgli, to sprawa jest prosta. Wpada do reakcji zwanej beta-oksydacją, gdzie na drugim węglu tworzona jest grupa ketonowa, a potem od łańcucha odcinany jest kwas octowy zestryfikowany z koenzymem A. Na pozostałym łańcuchu tworzy się grupa karboksylowa, do której jest przyłączany koenzym A. I tak wkoło Macieju. Aż cały łańcuch zostanie pocięty na drobne fragmenty: Acetylo-koenzymu A (Acetylo-CoA).

Glukoza natomiast w trybie glikolizy jest cięta na różne sposoby, aż powstanie z niej pirogronian (sorry pomruk, kwas pirogronowy 😉 ). Każda z tych reakcji jest odwracalna. Są to reakcje uwalniające energię na sposób beztlenowy. Na taki sposób biegają sprinterzy.

Aby dopalić ten niedopałek glukozy, jakim jest pirogronian, należy go wciągnąć do cyklu Krebsa. I tu się zaczyna!

Kwas pirogronowy jest przekształcany do Acetylo-CoA. I ta reakcja już jest NIEODWRACALNA.

Wszystko co wyląduje w związku z koenzymem A nigdy nie stanie się glukozą! Nigdy nie stanie się węglowodanem!

Wszystko co wyląduje w związku z CoA zostanie „zmielone” w cyklu Krebsa. Jedyną szansą odroczenia kary śmierci jest ucieczka w ciała ketonowe: beta-hydroksymaślan i acetooctan (sorry pomruk – kwas acetylooctowy). Niektórzy szczęśliwcy, którzy dotarli do postaci acetooctanu mogą liczyć na amnestię. Acetooctan samorzutnie rozpada się na aceton (substancję niedostępną żadnym enzymom) – droga do wolności jest otwarta, można oddychać wolnością. Dosłownie, bo ucieczka odbywa się przez płuca.

New