Punkt 4 jest dosć wątpliwy dopóki nie będzie odnośnych regulacji prawnych w skali międzynarodowej, a takie negocjacje będą się ciągnęły latami.

Punkt 3 też mi nie bardzo pasuje w dającej się przewidzieć perspektywie (poza inicjatywami rządowo-militarnymi). Raz, to znów przepisy, bo kosmos jest eksterytorialny (o ile pamiętam), a dwa to koszty i skala ew. produkcji.

> Tutaj już Peter Thiel coś kombinuje. 😉

Niech sobie kombinuje, ale dopóki nie posadzi do stołu negocjacyjnego 200 państw i państewek, to na kombinowaniu się to będzie kończyć
New