potrzeba czasu aby pokolenie bezmózgich katoli wymarło ze starości,

To nic nie da: setki mlodych ludzi dziala w oazach. To nie kwestia starosci tylko uposledzenia psychicznego. To sa ludzie niekochani i poiatani w rodzinach. Akceptacje znajduja tylko w sercu jezusa czyi w gaciach ksiedza. To sie nigdy nie skonczy, dopoki ludzie nie naucza sie kochac wlasne dzieci.
New