„Jak się czuje biskup, ludzie ze wsi, którzy takie rz…”

Na wsiach, gownym zajeciem ksiedza jest zbieranie hakow na parafian. ma do dyspozycji cudne narzedzie do tego w postaci konfesjonalu. Tam staruchy opowiadaja dokladnie co widzialy i co same przeskrobaly. Powiedza wszystko w nadziei, ze za konfabulacje ze sluga bozym, moze jakos im Pan Bog wlasne brudy wybaczy i uchroni od piekla. No wiecie-tak jak swiadek koronny.

Ksiadz zaopatrzony w takie haki gwozdze na cala wies bo jak co to z ambony powie ktora pani z ktorym mezem, czyja corka striptiz w miescie itd. A takie „ogloszenia” z ambony to smierc spoleczna zywcem i publicznie. Nikt sie przeciwko ksiedzu nie odezwie.

Wykastrowac sie powinno ksiedza i jego „poddanych”. Niech zczezna. Ffu…!
New