Tu jest trochę na ten temat:

erkdemon.blogspot.com/2009/11/relativistic-ellipse.html

jeszcze tu:

arxiv.org/html/physics/9806037

I to już dawno Poincare odkrył.

W rzeczywistości tak wygląda fala emitowana z ruchomego źródła (np. z gwiazdy).

Fale nie jest sferyczna, co sugeruje TW, lecz dopiero

po transformacji Lorentza mamy sferę – skracamy elipsę wzdłuż kierunku v,

i już jest sfera, ale trzeba teraz skorygować czas,

żeby zachować prędkości (średnie), no i jeszcze trzeba to przesunąć

odpowiednio – źródło stoi w ognisku elipsoidy, a finalnie w środku sfery

(to przesunięcie jest właśnie przyczyną tej słynnej

względnej jednoczesność zdarzeń Einsteina).

Równanie elipsy: r1 + r2 = 2a, a – półoś,

r = ct, zatem to się sprowadza do zależności:

c+ + c- = 2c => (c- + c+)/2 = c = const,

zatem gdy stoimy z aparaturą i mierzymy prędkość światła,

z odbicia od lusterka – tam i z powrotem,

jak Michelson robił, wtedy właśnie realizujemy praktycznie

to równanie, no i dlatego wynik nie zależy od kierunku:

c = const, ale tylko średnio – dwukierunkowo.

A w praktyce komunikacja jest zawsze taka dwukierunkowa.

http://home.scarlet.be/leo.gooris/mich/img71.gif

A na dokładkę –

po przekroczeniu prędkości światła otrzymamy:

c- – c+ = 2c, czyli już hiperbola zamiast elipsy,

no i już możemy niekiedy zaobserwować podwójne obrazy

takich nadświetlnych cząstek (hiperbola ma dwie gałęzie),

w tym jeden obrazek obserwujemy w odwróconym kierunku – jak cofany film.

Pozyton – elektron, czyli kreacja par i anihilacja parami.

Zabawne iluzje optyczne.

New