Druga strona to tysiace zabitych i miliardy dolarow jakie zbieraja gangi narkotykowe wykorzystujac fakt,ze narkotyki sa nielegalne.

Swiat wie o tym od dawna ale widocznie politycy tez maja jakis zysk z penalizacji narkotykow dlatego przez tyle lat nie zmienia sie prawo narkotykowe.

Prohibicja alkoholu w Stanach przyczynila sie od powstania tzw.zorganizowanej przestepczosci i to samo spowodowala prohibicja narkotykow tylko w skali globalnej.

Wojna z narkotykami ma taki skutek jak wojna z deszczem czy mrozem czyli wydaje sie ogromne ilosci pieniedzy a efektow nie ma zadnych. Te pieniadze przyczyniaja sie jedynie do zwiekszenia cen narkotykow bo kazde utrudnienie roboty gangom odbija sie na cenie narkotyku.

Tak wiec nie ma drugiej strony. Jest jedyne rozsadne rozwiazanie. Legalizacja.

Legalny obrot narkotykami tak samo jak tytoniem i alkoholem przynosie ogrome zyski panstwu a gangi narkotykowe musza zbanktutowac bo nikt nie bedzie narazal sie na kupowanie towaru z niewiadomych zrodel kiedy bedzie sie mozna zaopatrzyc w sklepie bez ryzyka.
New