Tag: Listy

Pewna dyskusja skłoniła mnie do próby wyrobienia sobie opinii w kilku sprawach dotyczących homoseksualizmu. Zachodzą 3 ważne problemy. 1. Czy orientacja homoseksualna to część większego zespołu objawów (czyli – czy coś homoseksualistom grozi – w sferze medycznej) ? 2. Czy część osób nabyła taką orientację seksualną na wskutek wpływów środowiskowych, psychologicznych, socjalnych, okoliczności egzystencjalnych w dzieciństwie…. czy też raczej wszyscy homoseksualiści mają tą cechę uwarunkowaną genetycznie ? 3. Czy istnieje forma terapii (sposoby oddziaływania), które byłyby w stanie odwrócić orientację homoseksualną – w wypadku gdyby była ona uwarunkowaną wpływami socjologiczno – kulturowymi a nie „twardym uwarunkowaniem genetycznym“ ? Co się okazuje? Nawet już przeglądnięcie hasła w Wikipedii pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm wskazuje na istnienie – w krajach kultury zachodu – przedziwnych zależności typu „political correctness” . Wygląda to nawet na „jakąś zmowę”. Ale komu i dlaczego na tym zależy? Nie wierzycie państwo to przytoczę fragmenty z w/w hasła. W oświadczeniu Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego czytamy: { „ Psychologowie, psychiatrzy i inni specjaliści zajmujący się zdrowiem psychicznym, zgadzają się co do faktu, że homoseksualność nie jest chorobą, zaburzeniem psychicznym czy problemem emocjonalnym. Ponad 35 lat obiektywnych, dobrze zaprojektowanych badań naukowych wykazało, że homoseksualność, sama w sobie, nie wiąże się z zaburzeniami psychicznymi lub emocjonalnymi czy społecznymi problemami. Homoseksualność niegdyś była uważana za chorobę, ponieważ specjaliści zajmujący się zdrowiem psychicznym i s Czytaj dalej...

Read more

Dum10 napisał.: [ Nie ma takiej teorii.To jest zycie i czy to jest faza pierwsza czy trzecia od konca to nie ma znaczenia.Zwykle czlowiek zdaje sobie sprawe z mozliwosci wykorzystania swoich umiejetnosci znacznie wczesniej.Ponadto wszystko zalezy tego, czego kto szuka w zyciu. ..] Obawiam się, że jest jednak różnica pomiędzy fazą pierwszą , drugą.. a … przed – ostatnią. Można się przybliżyć do tego problemu przypominając sobie, co robiły znane osoby w owej przedostatniej fazie życia. W tym celu przytaczam tu z Wikipedii podrozdział biografii Alberta Einsteina pt. Schyłek życia. W podrozdziale tym zawarto dane zarówno o przedostaniej jak i ostatniej fazie życia A. Einsteina. [ Schyłek życia .. Po ustaleniu w fizyce dwóch zestawów praw dla świata makro i mechaniki kwantowej dla mikroświata, Einstein poświęcił się bezowocnym poszukiwaniom teorii wielkiej unifikacji. Stopniowo przy tym usuwał się z głównego nurtu nauki i w opinii wielu naukowców „zmarnował drugą połowę życia” [26]. W ostatnich latach życia Einstein miewał bóle w górnej części brzucha, a jesienią 1948 r. lekarz wykrył u niego guza wielkości pomarańczy[106]. 31 grudnia laparotomia wykazała, iż był to tętniak aorty[106]. W 1950 r. zaobserwowano powiększanie się tętniaka[106]. 18 marca Einstein spisał testament, w którym wszystkie swoje listy, rękopisy i prawa autorskie przekazał Uniwersytetowi Hebrajskiemu [106]. W poniedziałek 18 kwietnia 1955 r. o godzinie 115 Einstein zmarł [107]. Tego samego dnia jego zwłoki poddano kremacji w Trenton, a popioły rozsypano w nieznanym miejscu[108]. Zanim skremowano ciało Einsteina, Thomas Stoltz Harvey, patolog szpitalu w Princeton, wyjął bez pozwolenia rodziny Einsteina jego mózg, mając nadzieję, że w przyszłości neuro Czytaj dalej...

Read more

„dystrybutor, który sam wybrał i kupił film, może zwrócić się o dotację do Sieci Kin Studyjnych. Jeśli ta także uzna film za ciekawy, oferuje pieniądze na kopie, plakat i w ogóle reklamę. Aby nie przegapiać wybitnych dzieł, postuluję stworzenie listy filmów, których kupno gwarantowałoby dystrybutorowi przyznanie dotacji.” A ja postuluję dotację na bilet dla Autora na wyjazd wehikułem czasu w sielankową epokę państwowych dotacji, z takim rozrzewnieniem przezeń wspominaną. Idźmy na całość! A czemuż by nie przywrócić takiego Funduszu Wczasów Pracowniczych? Aż łezka się w oku kręci… Czy wydawcy książek albo innych utworów i dzieł mogą liczyć na podobnie hojny impresariat ze strony państwa (czytaj: podatnika)? Czy kina to jedyna współcześnie możliwość dystrybucji dzieł ambitnych? A może wystarczy, że podatnik płaci już abonament tvp i mógłby oczekiwać transmisji tych niesłusznie zapoznanych dzieł w ramach tzw. misji? VOD? Ktoś tu chyba przysnął na dwadzieścia lat z okładem New Czytaj dalej...

Read more

No wlasnie osiedla sie i co bedzie..? Zderzenie kulturowe, a jesli na dodatek beda to zarliwi muzulmanie to beda jeszcze wieksze problemy, takie jakie sa juz w Europie Zachodniej. Za wszystko to powinnismy podziekowal Aleksandrowi Kwasniewskiemu, Jerzemu Millerowi oraz calej plejadzie odjechanych politykow, ktorzy nie proszeni zoferowali sie amerykanom najpierw w Iraku a pozniej w Afganistanie. Tam nasi wojacy za nasza forse z podatkow i to nie za jakies „odpady”, ktore uda sie uzbierac Jurkowi Owsiakowi ale za miliardy zlotych wciaz bronia bezpieczenstwa Stanow Zjednoczonych, bo jak powiedzial Stefan Niesiolowski „stamtad wyszedl atak terrorystyczny” . Wiec nie tylko mamy forse wyrzucona w bloto ale bedziemy mieli oprocz podan o wize amerykanska po 100$ od lebka rowniez na glowie muzulmanska imigracje afganska, ktora tez bedziemy musieli utrzymywac i z ktora bedziemy musieli sie zmagac.Kiedys pewien chlop ze wsi, nie zaden wegetarianin ani obronca praw zwierzat tak skomentowal Czeczenow, „Panie nakupuja jalowek a pozniej urzadzaja krwawa laznie”nawet on byl przeraozy obyczajami muzulmanskimi, ktore polegaja napodrzynaniu zywym zwierzeta gardel by sie wykrwawily bo tylko czyste mieso moga spozywac muzulmanie.A to tylko drobiazg, bedziemy mieli karuzele w szkolach bo muzulanie beda sie domagac neutralnego swiatopogladowo panstwa co w praktyce bedzie oznaczalo, ze w czie ich swiat glosniki nawolujace do modlitw beda nastawione na full i niech no ktos sprobuje im zwrocic uwage. Bedzie tez karuzela z wolnoscia slowa i redaktorzy gazetkiedy przypadkiem nieopacznie napisza cos krytycznego o islamie lub nie daj Bog Mahomecie, beda ze strachu srali w portki jak ktos podlozy bombe w ich redakcji albo wysle im listy z pogrozkami. Tak mniej wiecej moze wygladac stopniowy rozwoj imigracji afgan Czytaj dalej...

Read more

„Rycerz sedzia”, „higiena rasowa”, “Festung Europa”, “obrona cywilizacji europejskiej”, kult munduru, sredniowieczne zbroje i plaszcze z krzyzami i inne parafenalia germansko-nordyckiej mitologii, mentalnosc Übermensch’a…Pytacie sie o inspiracje pana Breivika? Czy to az takie trudne? Przerabialismy to zaledwie 66 lat temu. Odbyl sie przeciez proces w Norymberdze…bez skutku. Kazda ideologia o sklonnosciach totalitarnych musi miec wroga/kozla ofiarnego…jezeli go nie ma to go sobie wymysla. „Obrona Europy” przed „muzulmanska zaraza” na Balkanach w latach 90-ych jest dobitnym dowodem na to, ze historia niczego nas nie nauczyla. Nawet w Polsce naszei rodzime „nadczlowieczki” pod plaszczykiem patrtiotyzmu serwuja nam nazistowsko-rasistowska papke smierdzaca jeszcze Zyklonem B. Podobnie jak pan Breivik promuja „higiene rasowa”, aby „ocalic chrzescijanska cywilizacje europejska przed calkowita zaglada”. Tu przypomina mi sie opowiesc mojej Matki Chrzestnej – wiezniarki KL Auschwitz-Birkenau a pozniej Gross Rosen (numer obozowy 25541), ktorej sasiadka na pryczy byla urocza Niemka, ukarana przez Nazistow za zhanbienie rasy aryjskiej poprzez utrzymywanie stosunkow intymnych ze slowianskim “podczlowiekiem” (robotnikiem przymusowym ze „Wschodu”), ktorego zreszta publicznie powieszono…W terminologii obowiazujacej w III Rezszy okreslano to jako “Rassenschande” – “zbrodnie przeciwko rasie (germansko-nordyckiej)”. Jedynym przypadkiem skazania zolnierzy niemieckich za gwalt podczas okupacji Polski byl sprawa zbiorowego gwaltu popelnionego przez trzech zolnierzy Wehrmachtu w Busku Zdroju. Faszystowski sad oskarzyl zolnierzy nie o gwalt (sic! Czytaj dalej...

Read more

> Bo sprawa wygląda tak że programy n/t pacjentów i n/t leków są w stadium dość zaawansowanym Oj kumie… Są w tak zaawansowanym stadium, że zdecydowanie źle to rokuje. Jeśli MZ/NFZ postawiłby sprawę tak: mamy działający system weryfikacji ubezpieczenia i aktualną bazę refundacyjną leków, choć nadal pracujemy nad paroma pierdołami, ale komputery musicie kupić sobie sami i sami zadbać o dostęp do internetu to byłbym pierwszym, który potępiałby lekarzy. Ale tego systemu nie ma, a MZ/NFZ wali w ciula publikując listy 4 dni przed terminem ich wejścia w życie, strasząc lekarzy karami za coś, czego nie są w stanie zweryfikować. Obok wydaje się 700 mln PLN na miraż, bo jeden techniczny kretyn drugiemu technicznemu analfabecie nakładł do głowy idiotyzmów. — członek delegatury warszawskiej hołoty w mieście Łodzi New Czytaj dalej...

Read more