Tag: Sobie

stefan4 napisał: > OK. Tylko sie nie obrazaj,bo bys mi krzywde wielka wyrzadzil,gdyz bardzo Cie lubie. Ja tez mysle ze srodek masy nie ma sensu,ale mysle tak dlatego,ze nie wiem co myslec o tak wielkiej przetrzeni z masa jaka jest Wszechswiat.Wyobrazilem sobie wiec ten BB jako granat ktory sie rozrywa a wtedy wszystkie jego kawalki maja srodek masy na tym torze po ktorym sie on poruszal przed wybuchem.I to wszystko. New Czytaj dalej...

Read more

dum10 napisał: > A widzisz,jak STW robi Ci wode z mozgu.Jestes gotowy zmieniac dynamike jader at > omowych aby tylko zachowac jakies glupie transformacje wspolrzednych. Słucham? Połowiczny czas rozpadu zależny od układu odniesienia to empiria, a nie myślenie życzeniowe. Można go realnie mierzyć i oczywiście korzysta się z tej możliwości. > Po prostu mania,ale ta mania wynika z Twojego dazenia do poczucia bezpieczenstwa > psychicznego (uspokojenia) Mój osobisty komfort psychiczny nie ma wiele wspólnego z teorią względności, ogólną ani szczególną. > i chcesz za wszelka cene wiedziec,a najlepiej potwierdzic to co wiesz. Jezeli jestes czl > owiekiem inteligentnym powinienes zdawac sobie z tego sprawe,ze zyjesz iluzja,iluzja > prawdziwosci STW bo to ona Cie uspakaja. A kto powiedział, że STW jest „prawdziwa”? W realnym wszechświecie, niepłaskim i niestatycznym, „prawdziwa” jest co najwyżej w przybliżeniu, lokalnie. Nie muszę się uspokajać wiarą w jakąkolwiek teorię fizyczną, bo przede wszystkim nie dręczą mnie koszmary na tle kosmologii. > Chcialbys od razu wszystko wiedziec,a tego sie nie da zrobic. Nieprawda, przypisujesz mi wymyślone przez siebie chęci, których nie odczuwam. > Mozna wiedziec wiecej,ale nigdy wszystkiego.Jezeli uwazasz ze nie istnieje czas absolutny to > myslisz,ze wiesz juz wszystko na ten temat i czujesz sie zadowolony. Guzik prawda. Zwracam ci tylko uwagę na błąd w twoim rozumowaniu. Nie twierdzę, że ja wiem wszystko na ten temat. > A to nie jest jest prawda.Mozesz napisac do jakiegos znanego kosmologa z takim pytaniem i > zobaczysz,ze jezeli ci odpowie to nieiwele ci to da,bo niewiele zrozumiesz ale na pewno nie > powie Ci ze nie ma czasu absolutnego. A cóż Czytaj dalej...

Read more

petrucchio napisał: > dum10 napisał: > > > > > To jest czas *lokalny* układu, w którym dany atom danego izotopu sp > oczywa > > > Tak, w ukladzie srodka masy Wszechswiata,ktory jest tam gdzie byl BB. > > A gdzie to jest? Gdzie we Wszechświecie masz jakieś wyróżnione miejsce? A widzisz,jak STW robi Ci wode z mozgu.Jestes gotowy zmieniac dynamike jader atomowych aby tylko zachowac jakies glupie transformacje wspolrzednych.Po prostu mania,ale ta mania wynika z Twojego dazenia do poczucia bezpieczenstwa psychicznego (uspokojenia) i chcesz za wszelka cene wiedziec,a najlepiej potwierdzic to co wiesz. Jezeli jestes czlowiekiem inteligentnym powinienes zdawac sobie z tego sprawe,ze zyjesz iluzja,iluzja prawdziwosci STW bo to ona Cie uspakaja. Chcialbys od razu wszystko wiedziec,a tego sie nie da zrobic. Mozna wiedziec wiecej,ale nigdy wszystkiego.Jezeli uwazasz ze nie istnieje czas absolutny to myslisz,ze wiesz juz wszystko na ten temat i czujesz sie zadowolony.A to nie jest jest prawda.Mozesz napisac do jakiegos znanego kosmologa z takim pytaniem i zobaczysz,ze jezeli ci odpowie to nieiwele ci to da,bo niewiele zrozumiesz ale na pewno nie powie Ci ze nie ma czasu absolutnego. Zrozumienie czasu jest dalej procesem ktory w fizyce sie toczy. Na razie mozesz sobie wyobrazic prosty model,ze od BB Wszechswiat sie rozszerza a zatem jego obecny stan jest osiagniety po czasie ktory jest odwrotnoscia stalej Hubbla i jest rowny 13.7 bilionow lat.Jezeli rozszerza sie dalej to stala Hubbla musi malec a jego wiek rosnie. To jest wlasnie ten czas absolutny i jest mierzony wzgledem nie ukladu odniesienia ale poczatku Wszechswiata,czyli poczatku procesu.To proces wyznacza czas a nie uklad wspolrzednych. Uklad wspolrzednych zmienia czas jedynie re Czytaj dalej...

Read more

A świstak zawija to wszystko w sreberko. www.mathematik.tu-darmstadt.de/~bruhn/MeylAnual2006.html > – Rdzen Ziemi nie jest zelazem Oczywiście, że nie. Jądro Ziemi jest wykonane z zielonego sera. > – Slonce w srodku jest zimne (i Ziemia tez) – zimna fuzja Ach, i ta zimna fuzja w zimnym jądrze rozgrzewa zewnętrzne warstwy Słońca (w układzie praktycznie izolowanym). Zaraz zadzwonię na policję, żeby zgłosić gwałt na termodynamice. > – Wplywie neutrin na zdrowie czlowieka (z supernowych i zacmien slonca) – ok. 1 Ten wpływ można zneutralizować, stale nosząc na głowie czapeczkę z folii aluminiowej. > – Wyjasnienie rosniecia sie Ziemi (srednio 19 cm na obwodzie rocznie) > Czy to oznacza, ze 65 mln. lat temu obwód Ziemi wynosil ca 27650 km? Oczywiście. a 211 mln lat temu Ziemia była taka mała, że w ogóle jej nie było. > – Tesla (w 1900 r.) opisal neutrina przed Paulim Oto oryginalny opis Tesli (1932): „All of my investigations seem to point to the conclusion that they are small particles, each carrying so small a charge that we are justified in calling them neutrons. They move with great velocity, exceeding that of light.” Słowo „they” odnosi się do wspomnianych w poprzednim zdaniu „cosmic rays”, rzekomo ujarzmionych przez Teslę. To nie jest opis neutrin, ani jakichkolwiek znanych nauce cząstek, tylko takie sobie ględzenie. > – O prawie Keplera nie majacego zastosowania w galaktykach Prawa Keplera nie są fundamentalnymi prawami fizyki, tylko konsekwencją dynamiki i teorii grawitacji Newtona (przy paru upraszczających założeniach). Nikt nie oczekuje, że będą działały tam, gdzie stosowalność fizyki newtonowskiej i idealizujących modeli staje się wątpliwa. — Czytaj dalej...

Read more

Zrozum, koleżanko, że oni (nazwijmy ich frejlakowcami, od nazwisk Frejlaka seniora, swojskiego apoteoty krytyki STW, i jego syna, Frejlaka starszego — Jana — który angażuje się w promowanie koncepcji swego rodziciela) do żadnej systematyczności nie są zdolni. Dowolnie mieszają faktami, doświadczenia dla nich niewygodne interpretują po swojemu, tzn. że wynik doświadczenia jest inny, a przy czym czerpią z negowanych faktów nie zdając sobie sprawy z algebraicznych zależności, które te fakty implikują. Widzisz. Żeby cokolwiek nowego miało sens, musi się co nieco zgadzać ze starym, a już na pewno w przypadkach granicznych. Powinno tez wyjaśniać pewne dziwne sprawy, może przewidywać kolejne. Na tej zasadzie STW jest zgodna z transformacją Galileusza dla małych prędkości w kwestiach pędu, czy momentu pędu oraz zderzeń sprężystych, ale kompletnie pada tam, gdzie do czynienia mamy z energią, bo na energię u Galileusza miejsca nie ma — nie może zresztą być, skoro zasada zachowania energii jest efektem symetrii ze względu na translacje w czasie. To zaś wymaga postaci równania, w którym występuje pochodna czasu (po współrzędnych przestrzennych), zaś sam czas nie. A skoro u Galileusza czas był jeden wspólny, to żadne zmiany czasu przy przeliczaniu współrzędnych przestrzennych nie mogły mieć miejsca. Dlatego energia trafiła do fizyki via zjawiska cieplne i kombinowano jak koń pod górę, żeby ją powiązać z całą resztą. I dopiero E=mc^2 powiązało. Co do elektromagnetyzmu — też nie jak nie pasuje do Galileusza. W żadną stronę. Nic dziwnego, że Lorentz musiał dojść do tak dziwnego ówcześnie wniosku, że odległości się skracają. Swoją drogą niektórzy musieli się totalnie dziwić w połowie XIX wieku, jak to jest, że pozor Czytaj dalej...

Read more

– Zachowanie posłów w kwestii związków partnerskich jest skandaliczne. Oni nawet nie wiedzą, o czym mówią. I boją się, że proboszczowie będą wytykać ich z ambony – mówi Ewa Tomaszewicz z akcji „Miłość nie wyklucza” Dlaczego w Polsce tak trudno o związki partnerskie? – Myślę, że głównie dlatego, że nasi politycy są bardziej konserwatywni niż reszta społeczeństwa. Z badania zrobionego przez pełnomocniczkę ds. równego traktowania, Agnieszkę Kozłowicz-Rajewicz, wynika, że Polacy rzeczywiście są przeciwni związkom partnerskim, ale tylko jako ogólnemu hasłu. Natomiast jeżeli zapyta się ich, czy zgadzają się, żeby osoby w związkach partnerskich – nawet homoseksualne – mogły po sobie dziedziczyć bez podatku, odwiedzać się w szpitalu, podejmować decyzje o stanie zdrowia czy pochówku partnera, większość mówi, ze tak. Widać, jak ważne jest mówienie o konkretnych rozwiązaniach, a nie o hasłach. Dlatego należy ludziom tłumaczyć, o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi. Posłowie powinni lepiej znać nastroje społeczne i wiedzieć więcej o ustawach, nad jakimi procedują. To jest skandaliczne, że także członkowie komisji ustawodawczej zwyczajnie nie wiedzieli, co jest w tych ustawach. Bo tak naprawdę nie są żadne rewolucyjne ustawy. Dlaczego nasi politycy postępują tak zachowawczo? Na pewno boją się utraty poparcia i tego, że w ich okręgach wyborczych proboszczowie będą wytykać ich z ambony. Artur Dunin z PO powtarza nam, że wielu posłów z jego partii poparłoby ustawę o związkach, ale boją się opinii Kościoła. Wszystko sprowadza się do obawy, że nie zostanie się ponownie wybranym, słabej wiedzy i lęku przed księdzem. wyborcza.pl/1,75478,12123718,Koniec_z_proszeniem_na_kolanach__czas_zaczac_zadac Czytaj dalej...

Read more

„wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację z przyszłości: para oczkuje na dziecko, dowiaduje się, że doszło do zapłodnienia, zarodek jest wadliwy, ale mo żna go skutecznie „naprawić”? Jaką decyzję podejmuje para?…” I na takie naprawianie naturalnie powstałych wadliwych zarodków, o których owa para bez wymyślnych i całkiem obecnie nieznanych metod diagnostycznych nie ma szans się dowiedziec nawet, a cóż dopiero próbować podejmować inżynierię genetyczną dla ich naprawy, jest Twoim zdaniem bardziej słusznym sposobem wydawania pieniędzy z podatków, przeznaczonych na ochronę zdrowia, niż leczenie niepłodności metodą in vitro? A może Ci się zdaje, że fundusze na zdrowie są nieograniczone i dostępne na każdą najbardziej zwariowaną fanaberię? Keep dreaming… New Czytaj dalej...

Read more

W cytowanum przez Ciebie artykule – Po pierwsze: „Około 12% rozpoznanych ciąż kończy się poronieniem samoistnym, zwykle w pierwszym trymestrze ciąży.”, a my mówimy o tych nierozpoznanych, gdzie nie doszło do implantacji zarodka. Po drugie: „Około 60% zarodków poronionych samoistnie w I trymestrze ciąży ma aberrację chromosomową”. Czyli jaka jest przyczyna poronienia pozostałych 40%? Więc jednak stres matki może zapobiegać implantacji zarodka. W skrajnych przypadkach udokumentowanych w czasie głodu i wojny dochodzi do zatrzymania owulacji, bo organizm potencjalnej matki nie może sobie w żadnym wypadku pozwolić na ciążę. New Czytaj dalej...

Read more

Oj wy biedaki – jakie to niesprawiedliwe, ze jedni maja dzialki, a inni nie. Teskni sie za ustrojem gdzie wszyscy mieli po rowno, co? A gdzie byli wasi rodzice, dziadkowie jak taka dzialeczke mozna bylo sobie „wziac”? Przestancie pier… farmazony, ze trzeba bylo byc super zasluzonym komunista, bo u mojego taty w pracy byly zapisy i kazdy najzwyklejszy pracownik mogl sie zglosic. I wcale tlumy nie biegly. Bo taki ogrodek to dodatkowy etat jest – od wczesnej wiosny do poznej jesieni. Ale niektorym sie wydaje, ze to luksusowe dacze nad morzem – wiec pozabierac! A co! Ja nie mam to inni tez nie musza! A parki to tam zobaczycie zaraz po tym, jak kaktusy wyrosna wam na… New Czytaj dalej...

Read more

Po co w USA komuś „działka”, skoro działkę ma wokół domu? „Działki” są namiastką własnego ogrodu dla kogoś mieszkającego w blokowisku. W USA mżna spotkać różne instytucje, o których nie słyszeli różni przyjezdni mądrale, co to wszystko wiedzą. Zdarzają się t. zw. „community gardens” organizowane albo przez administrację osiedli mieszkaniowych dla ich mieszkańców albo prywatnie, w ramach sąsiedzkich, gdzie można sadzić sobie dla rozrywki rózne rośliny, co czasami nie jest praktyczne, nawet wokół własnego domu (nie ten typ ogrodu, gleby etc.) W „kondominiach” administacje wspomagasją chętnych właścicieli „condos” w upiększaniu ich otoczenia na własną rękę, dostarczając nasion, sadzonek i instrukcji siania, sadzenia i pielęgnacji. Odpowiednikiem polskiego działkowania jest w USA pielęgnacja trawnika (jeżdżenie „traktorem” w kółko i strzyżenie go) oraz dbanie o kwietniki i krzewy wokół domu – ulubiona rozrywka wielu amerykanbskich emerytów. „Zdrową żywność” nawet młodzi Amerykanie uprawiają czasami z dużym rozmachem, osiedlając się w miejscach gdzie mogą to robić, założyć jakiś ogród czy farmę i mieć jakieś towarzystwo – typu osiedle ludzi o podobnych zainteresowaniach, jak yoga lub inne podobne „medytacje”. Takie rzeczy rzeczywiście trudno zobaczyć w samym środku Green Point, trzeba pojęcie „USA” rozszerzyć trochę poza Nowy Jork. Opowiedniki działkowania istnieją, ale mogą mieć inna formę. A ostatecznie: Polacy nie muszą być narodem papug i porzucać wszystkiego co robią tylko dlatego, że „w USA nikt o tym nie słyszał”. New Czytaj dalej...

Read more

Nie pisz głupot. Dobrze się zastanów. Pisząc na Żydów, przekreślasz sam siebie. Czy wiesz, że Jerycho jest najstarszym miastem na świecie? Czy wiesz, że Jerycho jest miastem położonym w Palestynie? Z resztą nie ważne. Ważne, że leży w okolicach Izraela. Czy wiesz, że Adolf Hitler miał coś w sobie z Żyda? Hitler nienawidził Żydów. To tak jakby nienawidził siebie samego. New Czytaj dalej...

Read more

To tylko na razie, w ramach wywarzania dzwi, sondowania mediów i opinii publicznej, przyswajania z tym lemingów i moherów. A jak się uda, to ustawa szybko zostanie znowelizowana lub choćby „poprawiona” rozporządzeniem MinŚrodow. i/lub decyzją dyrekcji Lasów Państwowych. Wówczas pęknie tama i ruszy fala. Podejrzewam, że odpowiednio ustawieni/podstawieni „przyjaciele” działaczy z PO i PSLu już ruszyli w kraj, wraz z rzeczoznawcami, dobierając sobie co piękniejsze kawałki lasów. New Czytaj dalej...

Read more