Tag: Tam

„Jak się czuje biskup, ludzie ze wsi, którzy takie rz…” Na wsiach, gownym zajeciem ksiedza jest zbieranie hakow na parafian. ma do dyspozycji cudne narzedzie do tego w postaci konfesjonalu. Tam staruchy opowiadaja dokladnie co widzialy i co same przeskrobaly. Powiedza wszystko w nadziei, ze za konfabulacje ze sluga bozym, moze jakos im Pan Bog wlasne brudy wybaczy i uchroni od piekla. No wiecie-tak jak swiadek koronny. Ksiadz zaopatrzony w takie haki gwozdze na cala wies bo jak co to z ambony powie ktora pani z ktorym mezem, czyja corka striptiz w miescie itd. A takie „ogloszenia” z ambony to smierc spoleczna zywcem i publicznie. Nikt sie przeciwko ksiedzu nie odezwie. Wykastrowac sie powinno ksiedza i jego „poddanych”. Niech zczezna. Ffu…! New Czytaj dalej...

Read more

Tak samo jak Albert mierzył te swoje skracane lokomotywy, no i zauważył poprzesuwane jednoczesności gdy spoglądał z Andromedy. Nawet tej podstawowej prędkości światła w medium: c’ = c/n nigdy nie zmierzono jednokierunkowo, lecz tylko średnio – z odbicia, więc to jest wartość średnia: c_+ + c_- = 2c/n prędkość tam c_+, i z powrotem c_- – obie prędkości są nieznane. en.wikipedia.org/wiki/One-way_speed_of_light Einstein convention This method synchronizes distant clocks in such a way that the one-way speed of light becomes equal to the two-way speed of light. The details of this method, and the conditions that assure its consistency are discussed in Einstein synchronization. Patrz i płacz nieuświadomiony studenciku. New Czytaj dalej...

Read more

Zrozum, koleżanko, że oni (nazwijmy ich frejlakowcami, od nazwisk Frejlaka seniora, swojskiego apoteoty krytyki STW, i jego syna, Frejlaka starszego — Jana — który angażuje się w promowanie koncepcji swego rodziciela) do żadnej systematyczności nie są zdolni. Dowolnie mieszają faktami, doświadczenia dla nich niewygodne interpretują po swojemu, tzn. że wynik doświadczenia jest inny, a przy czym czerpią z negowanych faktów nie zdając sobie sprawy z algebraicznych zależności, które te fakty implikują. Widzisz. Żeby cokolwiek nowego miało sens, musi się co nieco zgadzać ze starym, a już na pewno w przypadkach granicznych. Powinno tez wyjaśniać pewne dziwne sprawy, może przewidywać kolejne. Na tej zasadzie STW jest zgodna z transformacją Galileusza dla małych prędkości w kwestiach pędu, czy momentu pędu oraz zderzeń sprężystych, ale kompletnie pada tam, gdzie do czynienia mamy z energią, bo na energię u Galileusza miejsca nie ma — nie może zresztą być, skoro zasada zachowania energii jest efektem symetrii ze względu na translacje w czasie. To zaś wymaga postaci równania, w którym występuje pochodna czasu (po współrzędnych przestrzennych), zaś sam czas nie. A skoro u Galileusza czas był jeden wspólny, to żadne zmiany czasu przy przeliczaniu współrzędnych przestrzennych nie mogły mieć miejsca. Dlatego energia trafiła do fizyki via zjawiska cieplne i kombinowano jak koń pod górę, żeby ją powiązać z całą resztą. I dopiero E=mc^2 powiązało. Co do elektromagnetyzmu — też nie jak nie pasuje do Galileusza. W żadną stronę. Nic dziwnego, że Lorentz musiał dojść do tak dziwnego ówcześnie wniosku, że odległości się skracają. Swoją drogą niektórzy musieli się totalnie dziwić w połowie XIX wieku, jak to jest, że pozor Czytaj dalej...

Read more

> postać/stan opisywanego obiektu nie zależy od przyjętego > układu współrzędnych, w którym go sobie rozpatrujemy. Obiekt, zjawisko, proces, zdarzenie, cokolwiek. Zatem TW kompletnie ignoruje matematykę – przecież tam wszystko zależy od układu odniesienia: odległości, czas, siły, pola, prędkości, itd. Jedynie takie coś zachowują: x = ct => r^2 = c^2t^2, czyli średnią dwukierunkową prędkość światła, którą traktują jako jednokierunkową, no i stąd tam ten bajzel. I to jest cała tajemnica, do której się redukuje cała teoria względności – jedna prościutka elipsa! New Czytaj dalej...

Read more

podobno „Wyborcza” chce wykończyć ludzi, bo propaguje bieganie. podobno bieganie, inny sport, to nie jest zdrowy życia styl, tylko nowa religia. podobno bieganie wyklucza spacer i rozmowę z wnukiem. podobno jest tak, że o planowe działania eliminujące idzie : Zresztą, kto tam wie czy i nie o to komuś tam chodzi? Nie lubimy jakiegoś dziadka, malujemy tekst zachęcający do biegania i po sprawie! wpolityce.pl/artykuly/32283-dziadkowie-i-babcie-ostrzegamy-gazeta-wyborcza-chce-was-wykonczyc-namawia-starszych-ludzi-do-maratonow czasem się wydaje, że granice absurdu zostały przekroczone już dawno. a tu się okazuje, że wciąż nie. New Czytaj dalej...

Read more

> Gwiazdy stałe to gwiazdy w „spoczynku” względem płaszczyzny po której > ziemia porusza się wokół słońca, a nie w „spoczynku” względem naszej planety. Te gwiazdy stałe wcale nie stoją względem Słońca, ani Ziemi. One są po prosu bardzo daleko, co gwarantuje, że niezależnie od ich prędkości (i naszej) będą zawsze w tym samym miejscu na niebie. A problem z teorią względności polega na tym, że tam istnieją tylko prędkości względne – nie ma znaczenia, co się porusza a co stoi. Liczy się tylko prędkość pomiędzy ciałami, zatem w tym przypadku: ziemia – gwiazda. A tu masz różne prędkości, ponieważ gwiazdy nie stoją w miejscu. Bierzemy układ binarny gwiazd – i co tu mamy? en.wikipedia.org/wiki/S2_%28star%29 Taka gwiazdka S2 w centrum Drogi Mlecznej – przekracza 5000 km/s ! Zatem mamy prędkość Ziemia – S2 wynosi około: 5000 km/s ponieważ te nasze drobiazgi – z 250 km/s Słońca i nasz 30 km/s, są praktycznie istotne. Aberracja wg STW: 5000 km/s / c = prawie 1 stopień = 3600”. Wiesz jak powinna wyglądać orbita gwiazd w odległości 27 tyś. lat św z taką aberracją? Ta orbita ma zaledwie 1” kątową a tu dochodzi 3600” rozrzutu! New Czytaj dalej...

Read more

przejrzałam jeden z projektów ustawy. tam idzie tylko o jedno – nie jest clou sprawy czy ludzie w związku są jednej czy różnej płci. tu chodzi tylko o to, żeby partner/partnerka nie była traktowana gorzej przez prawo, niż żona/mąż. przecież wystarczy pomyśleć : może być tak, że dwoje ludzi – kobieta i mężczyzna, dwóch mężczyzn, dwie kobiety żyją z sobą wiele lat, kochają się, razem czegoś się dorabiają ale coś się złego staje, a wtedy jedno z nich zostaje potraktowane, jak nikt. a może być i tak, że jest małżeństwo i się sypie wszystko już po paru miesiącach, albo ktoś umiera, a mimo to, są znacznie większe prawa. to nie jest sprawiedliwie. New Czytaj dalej...

Read more

> No i wlasnie STW mowi tak jak piszesz,ze jest odwrotnie.My sie spowalniamy a ni > e caly kosmos, dlatego mamy dopiero 20 lat a nasz bliznaik na Ziemi juz ma 50 lat, > bo my w rakiecie zyjemy wolniej. Tak sobie tylko to wyliczyli, bo musieli – widać tu, że zegary zwalniają faktycznie, a nie tylko jakoś względnie. Sprawdź jak wyliczają paradoks bliźniąt. Tam po starcie obaj widzą dokładnie to samo: każdy widzi zwolnionego brata, a nie jeden zwolnionego a drugi przyspieszonego! I kierunek lotu nie ma tu znaczenia. Dopiero tym nawrotem tłumaczą, że jeden układ jest wyróżniony, bo przyspieszał, itd. Potem jest zwykle seria mętnych uzasadnień, w celu zamęczenia słuchacza, i finalnie wyliczają sobie dylatację już tylko dla jednego i cześć. Poza tym niektóre zegary przyspieszają… no, a czegoś takiego STW nie przewiduje, więc tu zwykle powołują się na OTW, albo do trzeciego układu odniesienia (środek Ziemi w przypadku samolotów na powierzchni z zegarami…). — Z kontrakcją odległości jest jeszcze gorzej. Przykładzik: lecimy do gwiazdy odległej 7 lat św. z prędkością 0.99c; wówczas gamma = 7, czyli dylatacja 7 razy zwolni zegary, więc dolecimy w 1 rok. Taki jest standard. I teraz pytanie: jaką odległość mierzy/widzi pilot? Zgodnie z STW 1 rok św, ponieważ gdyby widział nadal całe 7, wówczas musiałby stwierdzić, że zasuwa 7c, co STW niestety zabrania! I co – ten pilot sam sobie taki kit będzie wciskał? Przecież widziałby Dopplery i inne pierdółki, więc bez problemu wyznaczyłby 7 lat św., a nie mniej. Tu miłośnicy bajek twierdzą, że gały mu się poskracają – ogniskowa inna, i jeszcze coś tam, no i on wtedy uwierzy… w równość i sprawiedliwość społeczną socjalizmu realn Czytaj dalej...

Read more

Oczywiscie „wyznawane wartosci” nie pozwalajà „rolniczej solidarnosci” na cos-tam, ale pozwalajà rolnikom na walenie w leb krôw, cielàt i innych stworzen zeby je nastépnie zhandlowac i sié nazrec oraz proponowac to zabite miéso narodowi, w plastikowych opakowaniach oczywiscie, na sprzedaz. Malzenstwo to ewidentny przezytek i bzdura, ale nie przypinajmy do tematu jakichs dziwnych wzmianek o „wartosciach moralnych” i rolnikôw w dodatku, bo od hipokryzji az robi sié szaro przed oczami. New Czytaj dalej...

Read more

marudna.menda napisał: > blfddude napisał: > > no przeciez ty od samego poczatku o niczym innym tylko o zlych Zydach, co tak P > olakow nienawidza, ale artykul jest o czyms innym i dobrze by bylo zebys z peln > a satysfakcja odniosl sie do poruszonej sprawy. No dzieki wreszcie napisales cos na poziomie i rozumie o co ci chodzi. Po pierwsze nie pisze „o niczym innym tylko o zluch Zydach” a o paru zlych np:Hollywood i Warner Brothers i o Zydach z niepelnym wizerunkiem historycznym. Wiec nie pisze tylko o zlych zydach, wrecz przeciwnie. Po drugie chodzilo mi o to ze w prasie Polskiej zawsze sie duzo pisze o Polakach Sprawiedliwych w przeciwienstwie do prasy w USA i Izraelu. Osobiscie monitoruje informacje o Polsce w tych krajach gdyz interesuje mnie co on o nas pisza i jaki wizerunek ksztaltuja. I niestety poza wzrostem gospodarczym nie wypada to najlepiej. Tam raz po raz sa drukowane i przedrukowywane opowiesci o zlej Polsce i Polakach. Dobrze rozumiem ze tak bylo i moze nawet jeszcze jest i nie chce wchodzic w szczegoly ale dlaczego jest taka roznica w przekazywaniu informacji? Fajnie by bylo zamienic te gazety i aby czytelnicy mogli traz sobie przeczytac to co czytaja o nas a oni o czym czytamy mi. Napisalem ten post bo wlasnie przeczytalem tel link wczoraj i prosilo sie o pare slow. online.wsj.com/article/SB10001424052702303962304577508244091759810.html?mod=googlenews_wsj#articleTabs%3Darticle New Czytaj dalej...

Read more

Nieziemskie krajobrazy spowszedniały już, co? Hm, w takim razie warto wpatrujac się w krajobraz Marsa, Wenus czy Tytana, przypomnieć sobie jakie tam warunki panują… Może znów zrobi się niezwykle? A co do Marsa wiele w nim niezwykłości pozostało. Właściwie to skandal prawdziwy, że po 36 latach od biopomiarów na jego powierzchni i 41 od pierwszego lądowania do dziś nie jesteśmy tak na 100% pewni, że szczątkowego życia tam obecnie nie ma. Co dopiero mówić o kwestii istnienia na nim życia w przeszłości… Tak wyglądał pierwszy (nieudany) próbnik Marsa, który miał tę kwestie wyjaśnić – w roku… 1960: New Czytaj dalej...

Read more

Warto wiedzieć, że handlarze narkotykami są spoza Christianii. Mieszkańcy Christianii woleliby pozbyć się tej zakłócającej spokój sprzedaży. Od czasu do czasu policja urządza obławy na dilerów i dochodzi do starć. HA przejęło ten intratny handel i nie ma zamiaru z niego zrezygnować. Światek podziemny i przestępczy tak silnie opanował Christianie zamieszkałą przecież przez pacyfistów, że policja boi się tam pokazywać, no chyba że dużymi grupami. W ten sposób oaza ta stała się miejscem schronienia przestępców. Problemu tego nie potrafi rozwiązać ani policja, ani samorząd Christianii. Tak więc pomimo prawnego uregulowania problemu własności sytuacja Christianii jest daleka od stabilnej. New Czytaj dalej...

Read more