Tag: Tego

allegropajew: > zasada wariacyjna to sposób poszukiwania FUNKCJI, która ekstremalizuje > (zazwyczaj minimalizuje) zadaną całkę z tejże nieznanej funkcji. To może ja to przełożę na nasze, a Ty mnie popraw, gdybym coś powiedział nie tak. Ale, proszę, nie czepiaj się uproszczeń, które specjalnie wprowadzam po to, żeby całość była strawniejsza dla niematematyka. Prosty problem optymalizacyjny polega na tym, że mamy funkcję F o wartościach rzeczywistych i szukamy takiego argumentu x, żeby F(x) było możliwie największe (lub w innych zadaniach — najmniejsze). Na przykład jeśli F(x) to wysokość punktu x nad poziomem morza, to szukamy najwyższego szczytu; a jeśli to jest temperatura w punkcie x, to szukamy najcieplejszego miejsca. Dziedziną, z której czerpiemy argumenty x dla funkcji F, jest zwykle wielowymiarowa przestrzeń euklidesowa, czyli proste uogólnienie naszej 3-wymiarowej przestrzeni na dowolną skończoną liczbę wymiarów. Przy pewnych założeniach o funkcji F dla znalezienia takiego optymalnego punktu x można posłużyć się rachunkiem różniczkowym. Bardziej skomplikowany problem optymalizacyjny otrzymujemy, gdy mamy określony pewien funkcjonał¹ na krzywych i szukamy takiej krzywej, na której wartość tego funkcjonału będzie ekstremalna (największa lub najmniejsza). Na przykład chcemy w terenie górzystym przejść z punktu A do punktu B możliwie najmniejszym wysiłkiem, a wysiłek na jakiejś drodze liczymy tak jak punkty na Górską Odznakę Turystyczną: po punkcie za każdy kilometr drogi liczony poziomo i po ekstra punkcie za każde 100 metrów podejścia. Czasem więc może się opłacać obejść jakiś szczyt zamiast walić na skróty przez jego wierzchołek. Na tym forum już kilka razy była mowa o geodezyjnych, czyli w Czytaj dalej...

Read more

dum10 napisał: > A widzisz,jak STW robi Ci wode z mozgu.Jestes gotowy zmieniac dynamike jader at > omowych aby tylko zachowac jakies glupie transformacje wspolrzednych. Słucham? Połowiczny czas rozpadu zależny od układu odniesienia to empiria, a nie myślenie życzeniowe. Można go realnie mierzyć i oczywiście korzysta się z tej możliwości. > Po prostu mania,ale ta mania wynika z Twojego dazenia do poczucia bezpieczenstwa > psychicznego (uspokojenia) Mój osobisty komfort psychiczny nie ma wiele wspólnego z teorią względności, ogólną ani szczególną. > i chcesz za wszelka cene wiedziec,a najlepiej potwierdzic to co wiesz. Jezeli jestes czl > owiekiem inteligentnym powinienes zdawac sobie z tego sprawe,ze zyjesz iluzja,iluzja > prawdziwosci STW bo to ona Cie uspakaja. A kto powiedział, że STW jest „prawdziwa”? W realnym wszechświecie, niepłaskim i niestatycznym, „prawdziwa” jest co najwyżej w przybliżeniu, lokalnie. Nie muszę się uspokajać wiarą w jakąkolwiek teorię fizyczną, bo przede wszystkim nie dręczą mnie koszmary na tle kosmologii. > Chcialbys od razu wszystko wiedziec,a tego sie nie da zrobic. Nieprawda, przypisujesz mi wymyślone przez siebie chęci, których nie odczuwam. > Mozna wiedziec wiecej,ale nigdy wszystkiego.Jezeli uwazasz ze nie istnieje czas absolutny to > myslisz,ze wiesz juz wszystko na ten temat i czujesz sie zadowolony. Guzik prawda. Zwracam ci tylko uwagę na błąd w twoim rozumowaniu. Nie twierdzę, że ja wiem wszystko na ten temat. > A to nie jest jest prawda.Mozesz napisac do jakiegos znanego kosmologa z takim pytaniem i > zobaczysz,ze jezeli ci odpowie to nieiwele ci to da,bo niewiele zrozumiesz ale na pewno nie > powie Ci ze nie ma czasu absolutnego. A cóż Czytaj dalej...

Read more

Chciałbym tu poruszyć problem nie tyle stricte naukowy, co logistyczno-organizacyjny. Chodzi mi o meteorologię i jej praktyczne zastosowanie w organizacji naszego życia, w przestrzeni publicznej. O praktyczne zastosowanie, a raczej wykorzystanie pewnego potencjału naukowegp, a nie o akademickie teoretyzowanie sobie a Bogom czy muzom pewnego grona specjalistów. Irytuje mnie brak profesjonalizmu w tym przypadku, jak i wielu innych w naszym kraju. W połowie lat 90tych rozmawiałem z pracownikiem mediów, który zdradził mi, iż prawie że wszystkie prognozy pogody oferowane przez media ich odbiorcom, konsumentom, to humbug, takie hocki-klocki. Według niego, w Polsce wówczas nikt nie był w stanie opracowywać prof. prognoz. Dlatego ci, którym naprawdę zależy na jakości prognozowania, „nabywają” prognozy w Niemczech. W instytucie pracującym dla niemieckiego wojska, który także świadczy tego typu usługi na rynku cywilnym, komercyjnie. trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,12139633,Studenci_przewidzieli_trabe_powietrzna__meteorolodzy.html New Czytaj dalej...

Read more

a ciężko mi przebrnąć, bo jak można delikatne, miłe, ciepłe, czasem twarde, ale mądre, zdrowo płaczące, ochoczo śmiejące się, wyrafinowane, przewrotne, mile czające się etc., etc. słowo „poezja” opluwać, oświadczając, iż autor czegoś takiego, jest największym, żyjącym poetą. to teraz „prawdziwa poezja” będzie znaczyć tyle, co poezja wg PiS i nie ma co zwierzać się, iż „że mi się dziewczę upatrzone wzbrania nieobecnością ciała w mym objęciu pustosząc ducha, co w nic się rozdzwania, to ja na przeciw sobie i dziewczęciu tej się nieznanej podjąłem podróży, by wlec swe głody po morzach dziesięciu”, czy ” słowiki są dziś nie swoje, bzy są jak chmury krzyżyków” – się, gdy uzna, że to nie jest akuratna poezja, to co zrobią ? Malinowy Chruśniak precz ? jak, wobec tego poeci nie tak dawno jeszcze żywi mają być traktowani ? – choćby Ś.P Grzegorz Ciechowski, Ś.P Edward Stachura. obecnie coś ? – bardzo proszę – Kasia Nosowska – to nie są tylko teksty. to są aż teksty do zaśpiewania, a jednocześnie kawał niesamowitej poezji z wyczuciem i dbałością o każde słowo, prawie literkę też. zero polityki. a co robi z poezją pan Rymkiewicz ? ano to, co poniżej – jakiś obłęd. rym jak z przedszkola, myśl – jak z zebrania vipów z PiS : ” Ojczyzna jest w potrzebie – to znaczy: łajdacy Znów wzięli się do swojej odwiecznej tu pracy Polska – mówią – i owszem to nawet rzecz miła Ale wprzód niech przeprosi tych których skrzywdziła Polska – mówią – wspaniale lecz trzeba po trochu Ją ucywilizować – niech klęczy na grochu Niech zmądrzeje niech zmieni swoje obyczaje Bo z tymi moherami to się żyć nie daje I z Czytaj dalej...

Read more

idąc tym tropem/torem, to jak nic wychodzi na to, iż największą polską dokumentalistką, reżyserką, a z tego, co na własne widziałam oczy, także operatorką, reporterką, dziennikarką – specjalistką od wywiadów, to pani Ewa Stankiewicz jest. panie Nowakowska i Wielowieyska spytały prof. Andrzeja Nowaka o słowa pana Jarosława Rymkiewicza a propos narodu i katastrofy smoleńskiej. zdaniem pań, z poezji pana Rymkiewicza wyczytać można, iż większość narodu to zdrajcy. Kto nie wierzy w zamach w Smoleńsku – ten zdrajca, kto głosuje na PO – zdrajca. na to pan prof. Nowak : Cytatu z największego żyjącego polskiego poety, który panie przytoczyły, nie znam. to mnie nie interesuje, co dalej. interesuje mnie jak duża jest skala całkowitego podporządkowania ewentualnych objawów talentu polityce. no wszakże „wielkość poety” dla prof. Nowaka polega na tym : wiadomosci.onet.pl/kraj/rymkiewicz-michnik-popelnil-tym-samobojstwo-prosze,1,5066360,wiadomosc.html New Czytaj dalej...

Read more

Wiesz, express, z nawiazywaniem sojuszy, to tak jak z tangiem: trzeba dwojga…. RP moze bardzo chciec nawiazania sojuszu, ale nic z tego nie wyjdzie, jesli ten potencjalny sojusznik nie jest zainteresowany. Najczesciej zainteresowany jest ten, kto skorzysta – czyli mniejszy i slabszy niz RP (a nie ten wiekszy, bogatszy i silniejszy). Powstaje pytanie, czy chcesz nawiazywac sojusze z mniejszym i slabszym? On skorzysta na pewno, bo nagle jest jakby „podniesiony do wyzszej rangi”, tej samej, w ktorej jest ta mocniejsza strona sojuszu. Ale czy skorzysta RP? Mozna, oczywiscie, stosowac doktryne wielu sojuszy z wieloma mniejszymi i slabszymi – bo wtedy pojawia sie cala grupa mniejszych i slabszych (z jednym wiekszym i silniejszym na czele) i wtedy taki „naprawde duzy, bogaty i mocny” tez pomysli dwa razy zanim podskoczy, bo nie ma do czynienia z jednym, a z wieloma. Tylko czy na pewno mozna polegac na wszystkich sojuszach? New Czytaj dalej...

Read more

Już po wyglądzie , tego psełdonaukowego artykułu widać że należy do ligi wykluczonych, a dzięki katolickim lekarzom to przeżył i z zemsty takie pisze kłópoty. Tu jest Polska i niema zgody na : aborcję , autenazję , eugenikę , eksterminację i może jestem ciemnym człowiekiem , ale trudno żyć ze świadowością , że w lodówkach są miliony nie narodzonych dzieci imię bogaczy dla których życie ludzkie to czysta biologia. idąc tym tropem auszwic to równiesz była czysta biologia! AUK New Czytaj dalej...

Read more