Tag: Temu

dum10 napisał: > Długość Plancka, jako miara tak małych odległości (lub tak wysokich energii), p > rzy których powinny zacząć odgrywać rolę efekty kwantowej grawitacji, stoi rzec > zywiście w sprzeczności z transformacjami Lorentza, które w poruszających się u > kładach odniesienia mogłyby taką długość dowolnie skrócić. Zostało to zauważone > już jakiś czas temu i próbowano tak zmodyfikować te transformacje (i szczególn > ą teorię względności, STW), żeby dla dużych odległości przechodziły w zwykłe tr > ansformacje Lorentza, a dla bardzo małych, rzędu długości Plancka, każdy obserw > ator mierzył tę samą długość – czyli by była to algebra z dwoma niezmiennikami, > prędkością światła i długością Plancka. Było kilka propozycji, wspólnie zwanyc > h DSR (Doubly lub Deformed Special Relativity), ale z jednej strony brak na ra > zie jakichkolwiek potwierdzeń doświadczalnych a z drugiej istnienie związku mię > dzy zwykłą szczególną teorią względności a DSR (sugerującego, że DSR to STW po > prostu zapisana w innych współrzędnych) nie spowodowały szerszego przyjęcia w ś > rodowisku fizyków cząstek elementarnych, gdzie dominuje przekonanie, że problem > ten powinien być rozwiązywany w ramach nieznanej jeszcze kwantowej teorii graw > itacji, gdzie transformacje Lorentza i tak prawdopodobnie są istotnie modyfikow > ane. Jeśli cytujesz, podaj źródło, chyba że jesteś prof. Krzysztofem Meissnerem z Wydziału Fizyki UW. W przeciwnym razie przypisujesz sobie jego słowa, a to bardzo brzydko: — New Czytaj dalej...

Read more

Dzięki temu, że ciało ludzkie zawiera kilkadziesiąt mg radioaktywnego potasu i węgla, każdy z nas emituje kilka tysięcy neutrin na sekundę. Neutrina słoneczne, kosmiczne i wszelkie inne przenikają biednego człowieka w liczbie ok. 100 bilionów na sekundę. Oczekiwana liczba neutrin, które zostaną pochłonięte przez ciało danego człowieka w ciągu kilkudziesięciu lat życia wynosi około… 1. Jest to fakt o takim znaczeniu biologicznym i medycznym, że środki zapobiegawcze są prostą koniecznością podyktowaną przez zdrowy rozsądek: — Może to wszyćko bez te atomy, Że waryjota… momy. New Czytaj dalej...

Read more

A świstak zawija to wszystko w sreberko. www.mathematik.tu-darmstadt.de/~bruhn/MeylAnual2006.html > – Rdzen Ziemi nie jest zelazem Oczywiście, że nie. Jądro Ziemi jest wykonane z zielonego sera. > – Slonce w srodku jest zimne (i Ziemia tez) – zimna fuzja Ach, i ta zimna fuzja w zimnym jądrze rozgrzewa zewnętrzne warstwy Słońca (w układzie praktycznie izolowanym). Zaraz zadzwonię na policję, żeby zgłosić gwałt na termodynamice. > – Wplywie neutrin na zdrowie czlowieka (z supernowych i zacmien slonca) – ok. 1 Ten wpływ można zneutralizować, stale nosząc na głowie czapeczkę z folii aluminiowej. > – Wyjasnienie rosniecia sie Ziemi (srednio 19 cm na obwodzie rocznie) > Czy to oznacza, ze 65 mln. lat temu obwód Ziemi wynosil ca 27650 km? Oczywiście. a 211 mln lat temu Ziemia była taka mała, że w ogóle jej nie było. > – Tesla (w 1900 r.) opisal neutrina przed Paulim Oto oryginalny opis Tesli (1932): „All of my investigations seem to point to the conclusion that they are small particles, each carrying so small a charge that we are justified in calling them neutrons. They move with great velocity, exceeding that of light.” Słowo „they” odnosi się do wspomnianych w poprzednim zdaniu „cosmic rays”, rzekomo ujarzmionych przez Teslę. To nie jest opis neutrin, ani jakichkolwiek znanych nauce cząstek, tylko takie sobie ględzenie. > – O prawie Keplera nie majacego zastosowania w galaktykach Prawa Keplera nie są fundamentalnymi prawami fizyki, tylko konsekwencją dynamiki i teorii grawitacji Newtona (przy paru upraszczających założeniach). Nikt nie oczekuje, że będą działały tam, gdzie stosowalność fizyki newtonowskiej i idealizujących modeli staje się wątpliwa. — Czytaj dalej...

Read more

Proponuje wysluchanie interesujacego wywiadu z prof. Konstantinem Meylem (niestety po angielsku). Mam pewne watpliwosci co do slusznosci pewnych hipotez, lecz niektóre wydaja sie prawdopodobne. Poruszane kwestie: – Rdzen Ziemi nie jest zelazem (ok. 20 min. wideo) – Slonce w srodku jest zimne (i Ziemia tez) – zimna fuzja – Wplywie neutrin na zdrowie czlowieka (z supernowych i zacmien slonca) – ok. 1 godz. 02 min. wideo – Wyjasnienie rosniecia sie Ziemi (srednio 19 cm na obwodzie rocznie) (ok. 1 godz. 38 min wideo) Czy to oznacza, ze 65 mln. lat temu obwód Ziemi wynosil ca 27650 km? – Tesla (w 1900 r.) opisal neutrina przed Paulim – O prawie Keplera nie majacego zastosowania w galaktykach (ok. 1 godz. 20 min. wideo) i inne ciewkawe rzeczy w wywiadzie z ww. profesorem vimeo.com/44096334 New Czytaj dalej...

Read more

Szopka z wiezieniami CIA w Kiejkutach zostala zorganizowana przez ‘farbowane lisy’ czyli polskich pseudo ’komunistow.’ Tak to Towarzysze Kwasniewski, Miller i Siemiatkowski, motywowani glebokimi uczuciami serwilizmu (najpierw wobec Moskwy, a nastepnie Langley), skwapliwie zgodzili sie na wiezienia w Polsce. Sprawa musiala byc wybitnie parszywa, jezeli Amerykanie nie zdecydowali sie na wykorzystanie Guantanamo, jako extraterytorialnej jurysdykcji, i podrzucili wlasne gowno na polski teren. Natomiast zacmieni serwilizmem polscy neofici ‘prawdziwej’ demokracji zignorowali rudymentarne prawa polityki – sa przyjazne narody i rzady, ale ich sluzby specjalne zaledwie sie toleruja. Kaiser Wilhelm 2. juz ponad 100 lat temu stwierdzil, ze w polityce mozna zrobic kazde swinstwo, ale pod warunkiem, ze ono sie uda. No wiec w Kiejkutach sie nie udalo. Teraz Miller twierdzi, ze nic o tym nie wie, Siematkowski zaslania sie tajemnica (Siemiatkowski i tajemnica sluzbowa – pekne ze smiechu), natomiast ‚car’ Kwasniewski jest ponad wszystko. — Widze frankiste Kaczynskiego, ale slysze Gomulke. Jego epigonskie epitafia pisal pewnie Dziadek Pilsudski. Putin dostal wladze od Jelecyna za immunitet (pospolite przestepstwa i $50M defraudacja). Bolek dostal wladze od Generala za nietykalnosc. Bolek ukryl donosy i kwity. General ma w szufladzie Order Lenina (+ 13 odznaczen za zaslugi w budowie wiezienia narodow zwanego Zwiazkiem Radzieckim, + 20 za uporczywa budowe komunizmu w Polsce, + 15 za wspieranie miedzynarodowego komunizmu – zasluzony aktywista!). Dzisiaj, General i Bolek, podaja sie za demokratow i gratuluja sobie zaslug dla narodu i zbawienia Polski. Pierwszy to dramat, a drugi to groteska. Lustracja stojkowych to tez groteska. Zlustrowac sedziow i prokuratorow, ktorzy bez Czytaj dalej...

Read more

może taki cyrk w budowie jest potrzebny, aby powstało społeczeństwo obywatelskie, uradował mnie ponad godzinę temu młody taksówkarz, powiedział, że 10 lat nie chodził do wyborów, a teraz pójdzie, żeby głosować przeciw PO uprzytomniłem mu że musi głosować przeciw także PSL, bo to taka sama grupa przęstepcza oczywiście zdaje sobie sprawę, że głosowanie przeciw POPSLowi, to głosowanie na Kaczyńskiego Te Deum Laudamus New Czytaj dalej...

Read more

może taki cyrk w budowie jest potrzebny, aby powstało społeczeństwo obywatelskie, uradował mnie godzinę temu młody taksówkarz, powiedział, że 10 lat nie chodził do wyborów, a teraz pójdzie, żeby głosować przeciw PO uprzytomniłem mu że musi głosować przeciw także PSL, bo to taka sama grupa przęstepcza oczywiście zdaje sobie sprawę, że głosowanie przeciw POPSLowi to głosowanie na Kaczyńskiego Te Deum Laudamus New Czytaj dalej...

Read more

> Ten fakt jest jednak skutecznie zaciemniany zarówno przez politpoprawną demagog > ię jak i przez świętoszkowate oburzenie konserwatystów niewiele mające wspólneg > o z istotą sprawy. Bingo! Małżeństwo, jaka pewnego rodzaju „instytucja” społeczna, ochraniania przez państwo, powstała tylko dlatego, aby uregulować/zabezpieczyć wychowanie i wykształcenie dzieci oraz kwestie spadkowe. „Funkcją” małżeństwa jest… kolejny obywatel państwa/członek wspólnoty. Jego wychowanie, wykształcenie i „wyposażenie”. Bez tej funkcji, małżeństwo jako „instytucja” społeczna przestaje być celowa, potrzebna. Oczywiście, pomijam tu kwestie etyczne, religijno-filozoficzne, czyli małżeństwo jako „sakrament”. Skoro dopuszczamy związki partnerskie czy nawet i małżeństwa homoseksualne, to równie dobrze moglibyśmy „zalegalizować” poligamię, czyli związki wieloosobowe, czy i zoofilskie. I tak naprawdę ku temu to zmierza, taki jest skrywany cel politpoprawnego terroru, vide niedawny pomysł hiszp. socjalistów, aby małpom człekokształtnym przyznać prawa równe ludziom, obywatelstwo. W przypadku wywalczenia, przyznania tego typu praw, konsekwencją tegoż byłaby dalsza „walka” o prawo do związków partnerskich czy „małżeństw humanoidalnych”. A skoro małpy, to dlaczego by i nie inne ssaki, np. nasze milusińskie psy i koty? Itd., itp. New Czytaj dalej...

Read more

Potwierdza się to, co napisałem już jakiś czas temu: a) Miller nie był grabarzem SLD, lecz wskrzesicielem tej partii, b) mądrze prowadzi wewnątrzpartyjną politykę personalną, dokoptowując do wierchuszki takich wyszczekanych medialnie drani, jak Czarzasty, c) w ramach „lewackiej rekonkwisty” SLD, wymierzonej w Ruch Palikota, pojawiają się tego typu akcje, jak ta powyższa, Senyszyn; i będą one przybierać na sile, d) podsumowując obecny stosunek SLD do Palikota, przypominam tego posła SLD oskarżonego przez Palikota, który publicznie (sic) przyrzekł Jarkowi (podwójne sic!), zniszczenie Palikota… ;-) New Czytaj dalej...

Read more

Publikacja publikacji nie jest równa, liczy się czasopismo z IF, ilość cytowań. Może system nie jest doskonały ale jak na razie działa. Wysokie IF daje większą szansę na to, że publikacja jest wartościowa. To co produkuje nauka to tylko i wyłącznie informacja gdzie do dzisiaj dzieli się nią na zasadzie publikacji. W Polsce za bardzo mało publikuje się w czasopismach z wysokim IF i robi znikome ilości patentów, który jest też rodzajem publikacji. Czasami, nie da się prosto przeliczyć potencjalnych zysków, z odkrycia czy wynalazku. Czasami rzeczy mogą okazać się użyteczne za wiele wiele lat. Czasami się da i wtedy łatwiej pozyskać fundusze. To co ja bym proponował to pozyskiwać pieniądze na wszelkie możliwe sposoby, firmy prywatne, fundusze rządowe i publikować w czasopismach z wysokim IF. Nauczyć się marketingu, jak pozyskiwać samodzielnie środki, jak przekonywać inwestorów, jak wpływać na politykę i do jasnej ….. zacząć więcej publikować w dobrych czasopismach. Nie ma już nauki która jest w Polsce, nauka jest światowa. Nie jesteśmy tacy dobrzy w nauce, mało publikujemy wartościowych rzeczy, kłamiemy studentom o jakości polskiej nauki. Polska nauka w dużej części jest fatalna. Z małych sukcesów robimy wielkie halo, które nie było by warte uwagi w bardziej rozwiniętych krajach, gdzie nauka ma większe poważanie. Mamy kreatywnych absolwentów, temu się nie da zaprzeczyć. W dużej części zawdzięczamy to patologicznej edukacji, gdzie wykładowca odwala wykład a student musi się uczyć sam, bo ten sam wykładowca podczas egzaminu wyładuje swoje kompleksy na studentach. Niestety absolwenci są przez to skażeni systemem, nie potrafią współpracować, wymądrzają się bez potrzeby, ukrywają swoje błędy itd Czytaj dalej...

Read more

> zupełnie pomijają kwestię monopolizowania żywności i jej patentowania, Jakieś pół roku temu, podczas „seansu” reklam na właśnie oglądanym kanale wklikałem się pilotem na film o GMO. Treść w tym momencie nie jest ważna poza jedną anegdotą opowiedzianą przez amerykańskiego uniwersyteckiego naukowca krytykującego GMO. Powiedział, że na jakimś kongresie poświęconym tej problematyce w czasie sporej dyskusji rzucił na rybkę, iż „Merytoryczna dyskusja ze zwolennikami GMO jest trudna, ponieważ wszystcy absolwenci kierunków mających z tym związek są zatrudniani przez firmy biotechnologiczne.” (chodziło o USA) W sali zapadła cisza i ktoś szybko zmienił temat. Sam był zdziwiony, że nikt nie zaprotestował. New Czytaj dalej...

Read more