Tag: Wszystkie

www.naszdziennik.pl/mysl-felieton/3786,talmud-zamiast-ewangelii.html Talmud zamiast Ewangelii? Piątek, 13 lipca 2012 (06:15) Teraz można już to ujawnić? Naprawdę można? Zatem chociaż tubylczym Sejmem jeszcze wstrząsa niesłychany klangor Umiłowanych Przywódców, którzy jeden przez drugiego nie tylko wysuwają coraz to zbawienniejsze projekty zapładniania w szklance, ale w dodatku opatrują je coraz to bardziej wyrafinowanymi uzasadnieniami, w których ciężka dola niepłodnych matek walczy o lepsze z nienawiścią do dzieci z probówki – wszystko to rozbija się o szczerą deklarację pana prof. Jana Hartmana, który z obfitości serca wygadał się, iż nie chodzi ani o żadną ciężką dolę niepłodnych matek, ani o nienawiść do dzieci z probówki, tylko o to, żeby „złamać wpływ Kościoła”. No dobrze, ale jeśli już na skutek naporu przedstawicieli nieubłaganego postępu wpływ Kościoła zostanie „złamany”, to kto ten wpływ uzyska? Chodzi, jak wiadomo, o to, jaka etyka będzie podstawą systemu prawnego naszego nieszczęśliwego kraju – bo jużci wiadomo, że po „złamaniu” wpływu Kościoła etyka chrześcijańska podstawą systemu prawnego naszego państwa już być przestanie. Pan prof. Hartman być może przez modestię tego nam nie zdradził, ale przecież tego i owego możemy domyślić się sami. Snop światła na tę sprawę rzuca bowiem sam pan profesor będący członkiem żydowskiej loży Zakonu Synów Przymierza i uczestnikiem think-tanku Ruchu Palikota, który pewnie biłgorajskiemu filozofowi podpowiada te wszystkie happeningi. Skoro tak, to jest wysoce prawdopodobne, iż po wyrugowaniu etyki chrześcijańskiej jako podstawy systemu prawnego jej miejsce zajmie etyka talmudyczna. Nie sądzę bowiem, by biłgorajski filozof był Czytaj dalej...

Read more

To dowód że posiadał wielkie serce i kochał nie tylko wszystkich ludzi,ale też zwierzeta,które garneły się do niego jak do św.Franciszka (tylko bardziej). — „Czerwona róża nie jest egoistką, pragnąc pozostać czerwoną różą. Byłaby straszną egoistką, gdyby chciała, by wszystkie kwiaty w ogrodzie były czerwone i były różami.” Oscar Wilde New Czytaj dalej...

Read more

Prowadzący konferencję prasową, zakrzyknął aliści: Mamy go (Znaczy się Higgsa) , niczym inny szołmen, który równie idiotycznie się cieszył po zabiciu Osamy ibn Ladena…. A prawda jak zwykle się ukrywa, bowiem jeśli Higgs istnieje ( w co wątpię ), to z obliczeń wynika, iż tak jak wszystkie cząstki o krótkim okresie życia, nie zobaczylibyśmy jej bezpośrednio, ale poprzez zaobserwowanie jedynie produktów jej rozpadu. Powstają więc 2 nowe cząstki o przeciwnych ładunkach elektr. A ponieważ idea Higgsa jest ściśle związana z masą, bozon Higgsa rozpadnie się na 2 możliwie najcięższe cząstki. Istniejące opracowania teoretyczne każą nam mieć pewne wątpliwości :) New Czytaj dalej...

Read more

o Białorusi? Mówimy wszak o ślubie cywilnym, tak? Pociąga on za sobą określone skutki prawne, fiskalne i administracyjne, nieprawdaż? I aby zawrzeć małżeństwo w sensie prawno-administracyjnym, należy spełnić pewne kryteria, obejmujące wszak zwłaszcza wymaganie zdolności małżonków do prokreacji, albowiem dziecko należy traktować jako „korzyść” dla państwa i społeczeństwa, czyż nie? A w związku z ową potencjalną prokreacją małżeństwo korzysta z rozlicznych przywilejów, prawda? W tym zwłaszcza finansowo-fiskalnych, tak? Czy jest to logiczne? Jest. Czy w wypadku par homoseksualistów ślub osób jednakiej płci jest społecznie, czyli demograficznie lub finansowo istotny? Nie. Więc dlaczego niby państwo ma brać udział w tworzeniu bytu, który niczemu ani nikomu nie służy poza jakąs parą? Oczywiście nie ma to sensu Czy dwojgu ludziom potrzebny jest ślub, żeby tworzyć parę uczuciowo-seksualną? Nie. Czy mogą jedną wizytą u notariusza załatwić wszystkie niezbędne sprawy dotyczące wspólnego życia? Tak. To po co u diabła śluby dla homoseksualistów? Dla jaj? Nie ośmieszaj się. To jest logika, nie Białoruś. Jeśli mi udowodnisz, dlaczego niby państwo ma wziąć udział w dziele tworzenia jakiegoś homoseksualnego stadła, które niczego w zamian społeczeństwu i państwu nie da, bo z natury nie może, to może zmienię zdanie. PS. Bełkot o „miłości” proszę sobie odpuścić z łaski swojej. Pani w urzędzie skarbowym nie jest od miłości, tylko od pieniędzy. Czekam z ciekawością, co też szanowne palikocię wykoncypuje zamiast swojego poprzedniego kompromitującego intelektualnie wpisu o Białorusi. New Czytaj dalej...

Read more

Kiedy mówią mi o wyższosci „naturalnej terapii” nad „chemią”, często pytam o środki przeciwbólowe. „Czy brałeś ostatnio tabletki, czy produkty naturalne”? Zaskoczony rozmówca (częściej rozmówczyni zresztą) mówi często w pierwszej chwili, że właściwie nie ma naturalnych środków przeciwbólowych. Oczywiście są: choćby morfina, kodeina, tebaina, pokazuję stare leksykony leków: nalewka z opium (laudanum), krople Inoziemcowa… Rozmówcy zaczyna coś świtać, ale nie może sie pgodzić z jednym. Że niemal wszystkie „bezpieczne, bo naturalne” środki lecznicze dawno zostały wycofane z użycia*, pomijając niemal wyłącznie środki o bardzo słabym lub wątpliwym lub żadnym działaniu. Bo praktycznie w każdym zastoswaniu odpowiedni syntetyk okazał sie znacznie bezpieczniejszy od środka naturalnego… Jak wiadomo, przeciwbólowym, syntetycznym metadonem ratuje się heroinistów**. —— *Wyjątkiem jest np. kodeina dopuszczona do stosowania w małych ilościach, ja jestem zwolennikiem jej wycofania. I tak nie wystepuje jako jedyny składnik przeciwbólowy w preparatach, bo jest zbyt szkodliwa, by ją tak stosować. **Heroina jest co prawda produktem półsyntetycznym, ale jednak wywodzi się z makówek i jest mniej syntetyczna od metadonu. New Czytaj dalej...

Read more

„Bułka z mąki, wody, soli i drożdży. Tak, ostatnio widziałem taką w muzeum etnograficznym” – to dezinformacja, „Pieczemy w nocy, a one o 21.00 wciąż miękkie” – znajdź piekarnie otwartą do 16.00, a poza tym z dobrej piekarni chleb jest jadalny przez 2-3 dni (nie mylić 2-3 miesiące). Spulchniacz-Soda raczej nieszkodliwy w umiarkowanych ilościach – masz rację – potwierdzam A czego nie mam ochoty zjadać w bułce McDonalds- Wszystkiego czego się nie spodziewam znaleźć w typowej bułce (chyba,że McD mnie poinformuje na opakowaniu, że to nie jest zwykła bułka, tylko coś co tylko tak wygląda). Czyli np. – nie dam rady wymienić wszystkiego… Propionianu Wapnia – konserwant Propionianu Sodu – konserwant Siarczanu Wapnia Chlorku Amonu – stosowany w środkach czystości Siarczanu Amonu – Syropu kukurydzianego z wysokim stężeniem cukru (fruktozy) Nadtlenku Wapnia … to już chyba w sumie przekroczenie o 300% zwykłego składu bułki… CYTUJĄC: „takiej zdrowej buły z kotletem (…) sam nie przygotujesz sobie w domu.” Nie, chyba było by trudno dostać te wszystkie substancje chemiczne… Aha jeśli chodzi o zawartość mięsa w hamburgerach nie przekraczającą 14% to w linku powyżej z łatwością znajdziesz odnośnik „zawartość mięsa w mięsie” New Czytaj dalej...

Read more

Jestem przeciwny podporządkowaniu wszystkiego zasadom rynkowym, bo to błędna metoda i nie zgadzam się z poglądami Balcerowicza, choć jednocześnie nie identyfikuję się ze skrajnymi lewakami, jednakże po przeczytaniu obu tekstów (Pana Huelle i czytelniczki) uważam, że czytelniczka w swojej odpowiedzi jest zdecydowanie bardziej logiczna i wyposażona w większą ilość merytorycznych argumentów. Owszem są w tej odpowiedzi momenty bardziej erystyczne niż merytoryczne, ale generalnie autorka zachowuje linię krytykowania toku myślenia P. Huelle a nie samej osoby pisarza i czyni to konsekwentnie. Niestety, w słusznej sprawie i z dobrymi chęciami, ale P. Huelle jednoznacznie wlazł na minę, w swym liście popadając w zbyt emocjonalne tony i broniąc sprawy w sposób biegunowy, jak gdyby problem Karty Nauczyciela należał do świata „czarno-białego”. Tymczasem problem jest bardziej złożony i nie chodzi o relatywizowanie tej sprawy, ale o dokładniejszy namysł nad jej rozwiązaniem, czego P. Huelle chyba jednak zabrakło przed napisaniem listu. Najgorsze jest to, że pisze Pani (Pani Epilenko), że odpowiedź czytelniczki to „bełkot” jednocześnie przyznając, że przeczytała Pani tylko jedną stronę. Niestety w moim odczuciu jest to podstawa do zakwestionowania rzetelności dokonanej przez Panią oceny tego tekstu. Nawiasem mówiąc, to często także wada części naszych nauczycieli, którzy oceniają uczniów zbyt powierzchownie a także nie potrafią wydobyć sensów ambitniejszej sztuki czy literatury, sami pozostając konsumentami najprostszych produktów popkultury. (Tego Pani nie zarzucam.) Wracając do meritum – celna krytyka boli i nawet formułowana w wyważony sposób zazwyczaj jest odbierana jako atak. Trzeba tylko nie obrażać się, kiedy ktoś wskazuje Czytaj dalej...

Read more

Mnie tez przykro, widze że robie sie drażliwa. przy moich dochodach zaznaczenie, ze opowiadanko mogę znaleźć w sieci „za darmo”, dotknelo mnie. Tak, jako nauczycielka jestem przewrażliwiona, a Ty na pewno piszac to miałeś najlepsze intencje. Dobranoc. — „Nie oktopus, nie elefant – moja żona…” New Czytaj dalej...

Read more